Autor

Tytuł

Adam Zale­ski

Zbrod­nia Katyń­ska. Czy­li o zbio­ro­wej zagła­dzie pol­skich ofi­ce­rów doko­na­nej w trzech miej­scach, a nazwa­nej imie­niem jed­ne­go z nich. O życiu w obo­zie sta­ro­biel­skim w okre­sie od paź­dzier­ni­ka 1939 r. do maja 1940 r.

Wydaw­ca:

Miej­sce wydania:

Data wyda­nia:

Opis:

Iden­ty­fi­ka­tor ISBN:

Sto­wa­rzy­sze­nie Dol­no­ślą­ska Rodzi­na Katyń­ska, Wydaw­nic­two Dol­no­ślą­ska Agen­cja jerG

Wro­cław

2000

ss. 55

83-86468-10-6

zawie­ra bibliografię

Ta bar­dzo kame­ral­na pozy­cja już swym tytu­łem stresz­cza naj­waż­niej­sze tezy: poświę­co­ne pamię­ci ojca stu­dium syna, któ­ry na pod­sta­wie dostęp­nych źró­deł sta­ra się odtwo­rzyć ostat­nie mie­sią­ce życia jeń­ca Sta­ro­biel­ska, zamor­do­wa­ne­go w Char­ko­wie. Wyda­na w 2000 roku nie­wiel­ka ksią­żecz­ka wpi­sa­na jest w bie­żą­cą dzia­łal­ność Sto­wa­rzy­sze­nia Dol­no­ślą­ska Rodzi­na Katyń­ska, ponie­waż – jak czy­ta­my na okład­ce – „publi­ka­cja sta­no­wi sym­bo­licz­ną cegieł­kę na pozy­ska­nie środ­ków na ukoń­cze­nie Pomni­ka Ofiar Katy­nia we Wro­cła­wiu”. Pro­jekt pomni­ka, autor­stwa Tade­usza Tchó­rzew­skie­go, zdo­bi okład­kę bro­szu­ry (na ostat­niej stro­nie okład­ki wid­nie­je foto­gra­fia rodzin­na: kapi­tan Ryszard Zale­ski z żoną Sta­ni­sła­wą z Lubiń­skich). Wro­cław­skie upa­mięt­nie­nie mia­ło zostać ukoń­czo­ne w roku 60. rocz­ni­cy Zbrod­ni Katyń­skiej – i tak się sta­ło: usy­tu­owa­ny w Par­ku Sło­wac­kie­go pomnik odsło­nię­to 22 wrze­śnia 2000 roku. Przy­po­mnij­my –  w tym samym roku, w czerw­cu, poświę­co­no cmen­tarz w Charkowie.

Wróć­my do publi­ka­cji. Autor odno­to­wu­je pod­sta­wo­we fak­ty doty­czą­ce sze­ro­ko rozu­mia­ne­go kon­tek­stu Zbrod­ni Katyń­skiej. Na tle kalen­da­rium powrze­śnio­we­go (kam­pa­nia wrze­śnio­wa i jej zakoń­cze­nie na wscho­dzie, pierw­sze dni po klę­sce) mowa o loka­li­za­cji obo­zów (mapa i opis roz­lo­ko­wy­wa­nia jeń­ców), nato­miast w roz­dzia­le zaty­tu­ło­wa­nym Pol­ska eli­ta inte­lek­tu­al­na w sowiec­kich ofi­cer­skich obo­zach jeniec­kich posta­wio­na jest teza co do cha­rak­te­ry­sty­ki osób zatrzy­ma­nych przez Armię Czer­wo­ną i NKWD (udo­ku­men­to­wa­na  listą kil­ku­na­stu osób, z krót­ką cha­rak­te­ry­sty­ką: są tu leka­rze, naukow­cy, poli­ty­cy). Na przy­kła­dzie obo­zu w Sta­ro­biel­sku Adam Zale­ski sta­ra się odtwo­rzyć pierw­sze tygo­dnie nie­wo­li, a następ­nie zagad­nie­nia szer­sze, takie jak orga­ni­za­cja życia gospo­dar­cze­go w obo­zie (tu przy­kład powsta­nia Komi­sji Kul­tu­ral­no-Oświa­to­wej); cytu­je roz­po­wszech­nia­ną w obo­zie ode­zwę Sta­no­wi­sko obo­wią­zu­ją­ce żoł­nie­rzy pol­skich w nie­wo­li czy Zagad­nie­nia praw­ne doty­czą­ce jeń­ców (tu oświad­cze­nie, jakie jeń­cy prze­ka­za­li komen­dan­to­wi obozu).

Ilu­stra­cją tych ogól­nych tema­tów są roz­dzia­ły poświę­co­ne wybra­nym więź­niom (odtwo­rzo­ne ze wspo­mnień oca­la­łych świad­ków) oraz wyda­rze­niom w obo­zie. Koń­co­we roz­dzia­ły kon­cen­tru­ją się wokół atmos­fe­ry pierw­szych mie­się­cy 1940 roku: z jed­nej stro­ny na rekon­struk­cji atmos­fe­ry w Sta­ro­biel­sku (tu pogło­ski o likwi­da­cji obo­zu), z dru­giej – mamy frag­ment tak zwa­ne­go „katyń­skie­go wyro­ku” z 5 mar­ca 1940 i roz­wa­ża­nia doty­czą­ce praw­do­po­dob­nych moty­wów zbrodni.

Wpraw­dzie od publi­ka­cji minę­ło już ponad 20 lat, ale nadal cen­ne są uwa­gi auto­ra na temat źró­deł, z jakich korzy­stał. Adam Zale­ski przy­po­mi­na mię­dzy inny­mi kla­sycz­ne wspo­mnie­nia Józe­fa Czap­skie­go, Bro­ni­sła­wa Mły­nar­skie­go czy Sta­ni­sła­wa Swia­nie­wi­cza, bo to na pod­sta­wie rela­cji tych świad­ków rekon­stru­uje swo­ją histo­rię, cytu­je, zamiesz­cza tabe­le i zesta­wie­nia na przy­kład według stop­ni woj­sko­wych jeń­ców, opra­co­wa­ny przez Zbi­gnie­wa Godlew­skie­go szkic roz­lo­ko­wa­nia prycz w cer­kwi obo­zo­wej czy wzię­ty z książ­ki Mły­nar­skie­go plan obo­zu. Zale­ski odno­to­wu­je też dzie­je doku­men­tów i arte­fak­tów z Katy­nia, odna­le­zio­nych w 1943 roku pod­czas nie­miec­kich ekshumacji.

Ksią­żecz­kę koń­czy nastę­pu­ją­ca dekla­ra­cja auto­ra: „Jeże­li uda­ło mi się w tym wiel­kim skró­cie pomóc wyobraź­ni Czy­tel­ni­ka w odtwo­rze­niu życia obo­zo­we­go w sowiec­kim obo­zie pol­skich jeń­ców wojen­nych, będzie to dla mnie naj­więk­szą satys­fak­cją i nagro­dą”. Moż­na tyl­ko odpo­wie­dzieć: gdy­by te ser­decz­ne, a jed­no­cze­śnie bar­dzo pro­fe­sjo­nal­ne kar­ty tra­fi­ły do uczniów i nauczy­cie­li histo­rii, byli­by­śmy jako Rodzi­ny Katyń­skie spo­koj­ni, że pamięć o Zbrod­ni Katyń­skiej nie zagi­nie ani już nigdy nie zosta­nie zakłamana.

Opra­co­wa­ła Iza­bel­la Sariusz-Skąpska