Tytuł

Nasi Ojco­wie. Ofia­ry Zbrod­ni Katyń­skiej, któ­rych rodzi­ny zamiesz­ku­ją Podbeskidzie

Opra­co­wa­nie:

Wydaw­ca:

Miej­sce wydania:

Data wyda­nia:

Opis:

Iden­ty­fi­ka­tor ISBN:

Marzen­na Bur­czak, Anna Far­ny, Zofia Lamers, Jerzy Pisowicz

Wydział Kul­tu­ry i Sztu­ki Urzę­du Miej­skie­go w Bielsku-Białej

Biel­sko-Bia­ła

2015

ss. 96

978-83-60136-58-4

mate­ria­ły i zdję­cia ze zbio­rów Sto­wa­rzy­sze­nia Rodzi­na Katyń­ska w Biel­sku-Bia­łej i Sto­wa­rzy­sze­nia Rodzi­na Poli­cyj­na 1939, Oddział w Bielsku-Białej

pozy­cja ilu­stro­wa­na, dru­ko­wa­na na papie­rze kredowym

Jak pisze w sło­wie od redak­to­ra Jacek Kachel: „Zbrod­nia katyń­ska ma kil­ka wymia­rów”. Moż­na mówić o niej w kon­tek­ście wiel­kiej histo­rii i poli­ty­ki mię­dzy­na­ro­do­wej, moż­na wska­zy­wać jej miej­sce w pol­skich dzie­jach i zna­cze­nie dla pro­ce­sów, zacho­dzą­cych w Pol­sce po II woj­nie świa­to­wej, moż­na wresz­cie kon­cen­tro­wać się na losach poje­dyn­czych Ofiar. Publi­ka­cje przy­go­to­wy­wa­ne przez Rodzi­ny Katyń­skie są – co zro­zu­mia­łe – poświę­co­ne przede wszyst­kim temu ostat­nie­mu, intym­ne­mu wymia­ro­wi. Doświad­cze­nie z ponad dwóch dekad dzia­łal­no­ści dostar­cza­ją temu śro­do­wi­sku przy­kła­dów, co naj­czę­ściej nale­ży tłu­ma­czyć i gdzie poja­wia się naj­wię­cej prze­kła­mań i uprosz­czeń. Edu­ka­cji słu­ży publi­ka­cja rocz­ni­co­wa, uka­zu­ją­ca się w 75-lecie Zbrodni.

Kry­te­rium dobo­ru mate­ria­łów może dzi­wić: sta­no­wi je miej­sce zamiesz­ka­nia rodzin Ofiar, a nie – jak moż­na by przy­pusz­czać – miej­sce, gdzie pra­co­wa­li i skąd poszli na woj­nę opi­sy­wa­ni boha­te­ro­wie. To jed­nak kry­te­rium oczy­wi­ste z per­spek­ty­wy Rodzin Katyń­skich: w ten spo­sób pre­zen­tu­ją swo­ją toż­sa­mość lokal­nej spo­łecz­no­ści, dzie­lą się trud­ną histo­rią intym­ną, nada­ją indy­wi­du­al­ny wymiar tra­ge­dii przez lata zakła­my­wa­nej i zaka­za­nej, a dzi­siaj już obec­nej w pod­ręcz­ni­kach, co wyda­je się tak oczy­wi­ste. Jest to też wyraz zbio­ro­we­go wysił­ku śro­do­wi­ska Rodzin, któ­re – jak piszą we wstę­pie człon­ko­wie Zespo­łu Redak­cyj­ne­go – na róż­ne spo­so­by sta­ra się utrwa­lić i oca­lić od zapo­mnie­nia losy swo­ich Bliskich.

Na książ­kę skła­da­ją się krót­kie bio­gra­my, w wypad­ku woj­sko­wych i poli­cjan­tów z ozna­cze­niem stop­nia, przy rezer­wi­stach doda­ny wyko­ny­wa­ny w cywi­lu zawód, poza tym pod­sta­wo­we dane o miej­scu uro­dze­nia, wykształ­ce­niu, przy­dzia­łach służ­bo­wych i pra­cy, awan­sach, odzna­cze­niach i – co w tego typu publi­ka­cji nie­odzow­ne – o rodzi­nie. Są infor­ma­cje o miej­scu aresz­to­wa­nia i obo­zie NKWD/więzieniu, gdzie dana oso­ba była prze­trzy­my­wa­na, i miej­scu śmier­ci i pochów­ku. Więk­szość not koń­czy przy­po­mnie­nie o pośmiert­nych awan­sach (2007). Każ­dej nocie towa­rzy­szy zdję­cie w for­ma­cie legi­ty­ma­cyj­nych, w czę­ści są foto­gra­fie w gro­nie rodzin (oko­licz­no­ścio­we, z wypraw gór­skich czy wycie­czek nar­ciar­skich, waka­cji) czy z pracy/służby (ćwi­cze­nia, defi­la­dy), a tak­że współ­cze­sne (z piel­grzy­mek potom­ków Ofiar na nekro­po­lie katyń­skie). Publi­ko­wa­ne są kopie doku­men­tów, na przy­kład patent ofi­cer­ski (Alfred Ber­nard Far­ny) czy infor­ma­cje o jeń­cach, jakie nad­cho­dzi­ły z Pol­skie­go Czer­wo­ne­go Krzy­ża (o Kazi­mie­rzu Bla­dym, odpo­wiedź na pona­wia­ne wie­lo­krot­nie zapy­ty­wa­nia ze stro­ny rodzin).

Nie­któ­re not­ki są ubo­gie, paroz­da­nio­we, nie­któ­re sze­ro­ko doku­men­tu­ją zarów­no dro­gę zawo­do­wą, jak i służ­bę, a tak­że oko­licz­no­ści aresz­to­wa­nia, adno­ta­cje na sowiec­kich listach wywo­zo­wych i (w wypad­ku Ofiar zamor­do­wa­nych w lesie katyń­skich) dane z eks­hu­ma­cji hitle­row­skich. Są też wspo­mnie­nia o powo­jen­nych prze­śla­do­wa­niach rodzin.

Uwa­gę czy­tel­ni­ka zapew­ne przy­cią­gną obszer­niej­sze noty, jak ta o losach puł­kow­ni­ka Kazi­mie­rza Bur­cza­ka, legio­ni­sty (tu zdję­cie z roku 1914!) czy jak zdję­cia Jana Gry­gie­la i Mate­usza Mali­głów­ki z sypa­nia kra­kow­skie­go Kop­ca Pił­sud­skie­go. Ewe­ne­men­tem wśród pamią­tek jest por­tret majo­ra Tade­usza Sła­wiń­skie­go, wyko­na­ny – jak czy­ta­my w pod­pi­sie – „w obo­zie w Sta­ro­biel­sku i prze­sła­ny kart­ką pocz­to­wą rodzinie”.

Do not doda­no Listę nazwisk umiesz­czo­nych na pomni­ku katyń­skim na Cmen­ta­rzu Woj­ska Pol­skie­go w Biel­sku-Bia­łej. Jest ich 235, część danych sko­ry­go­wa­no na pod­sta­wie  mate­ria­łów dostęp­nych dopie­ro po wybu­do­wa­niu pomnika.

Mery­to­rycz­nym uzu­peł­nie­niem not jest tekst Micha­ła Pudło Biel­scy poli­cjan­ci w Dwu­dzie­sto­le­ciu mię­dzy­wo­jen­nym i tra­ge­dia katyń­ska z ich udzia­łem. Autor to prze­wod­ni­czą­cy Oddzia­łu w Biel­sku-Bia­łej Ogól­no­pol­skie­go Sto­wa­rzy­sze­nia Rodzi­na Poli­cyj­na 1939, zawo­do­wo ofi­cer poli­cji,  a pry­wat­nie pra­wnuk przed­wo­jen­ne­go poli­cjan­ta – Fran­cisz­ka Szym­ko­wia­ka, więź­nia Ostasz­ko­wa, zamor­do­wa­ne­go w Twe­rze i pogrze­ba­ne­go w Mied­no­je. Cho­dzi zarów­no o rys histo­rycz­ny, jak i dane na temat Ofiar i przy­po­mnie­nie, że „Katyń to nie tyl­ko żoł­nie­rze WP, ale tak­że KOP-u, medy­cy, ducho­wień­stwo, pra­cow­ni­cy wywia­du oraz poli­cjan­ci”.  Całość koń­czy kalen­da­rium Trud­na dro­ga do praw­dy, zaczy­na­ją­ce się od 17 wrze­śnia 1939 i dopro­wa­dzo­ne do wrze­śnia 2012, daty otwar­cia czwar­tej nekro­po­lii katyń­skiej w Bykow­ni pod Kijo­wem. Ostat­nie zda­niem kalen­da­rium spra­wia, że sta­je się ono ape­lem – o wyja­śnie­nie losu osób uwię­zio­nych i zamor­do­wa­nych na tere­nach Bia­ło­ru­si: „Wła­dze bia­ło­ru­skie odma­wia­ją jakiej­kol­wiek współ­pra­cy i infor­ma­cji. Więź­nio­wie ci praw­do­po­dob­nie zosta­li pocho­wa­ni w Kuro­pa­tach koło Miń­ska”. Mija­ją lata od publi­ka­cji oma­wia­nej pozy­cji, spra­wa listy bia­ło­ru­skiej i pią­tej katyń­skiej nekro­po­lii pozo­sta­je aktualna.

Opra­co­wa­ła Iza­bel­la Sariusz-Skąpska