Pozycja bibliograficzna należy także do kategorii:

Autor

Tytuł

Ste­fan Melak

Katyń

Wydaw­ca:

Miej­sce wydania:

Data wyda­nia:

Opis:

Archi­kon­fra­ter­nia Literacka

War­sza­wa

1988

ss. 55

zeszyt spe­cjal­ny serii „Zeszy­ty Stu­dium Nauki Spo­łecz­nej Kościoła”

biblio­gra­fia

brak ISBN

Wydaw­nic­twa włą­czo­ne w poczet Biblio­gra­fii Katyń­skiej cechu­je pew­na oso­bli­wość. Im star­sze, tym mniej w nich szcze­gó­ło­wych infor­ma­cji – deta­le tra­fia­ły bowiem do bada­czy dopie­ro pod wpły­wem demo­kra­tycz­nych prze­mian. Choć i dziś trud­no uznać, że prze­ka­za­no histo­ry­kom i rodzi­nom ofiar wszyst­kie infor­ma­cje. War­to jed­nak czy­tać katyń­skie archi­wa­lia pod innym kątem: jako świa­dec­two sta­nu ducha osie­ro­co­nych poko­leń, doku­men­ty wal­ki o praw­dę i wyraz oso­bi­stej odwa­gi auto­rek i auto­rów, jak rów­nież dowód na try­umf wol­nej myśli nad tota­li­tar­ną inży­nie­rią spo­łecz­ną. Odbi­ja­ne na powie­la­czach bro­szu­ry, gro­szo­we emi­gra­cyj­ne lub kra­jo­we ksią­żecz­ki z „dru­gie­go obie­gu”, wyda­wa­ne tak, aby łatwo je było ukryć, są dzi­siaj niczym wehi­kuł cza­su. Te swo­iste podró­że nie słu­żą roz­ryw­ce, lecz zro­zu­mie­niu uwa­run­ko­wań naszej współ­cze­sno­ści – przy oka­zji pozwa­la­jąc zro­zu­mieć posta­wy etycz­ne w obli­czu trud­nych prób – a tak­że to, jakie zna­cze­nie ma nie­złom­na posta­wa dla przy­szłych pokoleń.

Ste­fan Melak to jed­na z emble­ma­tycz­nych posta­ci wal­czą­cych o praw­dę katyń­ską. Dzien­ni­karz, pod­ziem­ny wydaw­ca i kol­por­ter, uczest­nik Mar­ca 1968 roku,  dzia­łacz opo­zy­cji demo­kra­tycz­nej, czło­nek Kon­fe­de­ra­cji Pol­ski Nie­pod­le­głej i Soli­dar­no­ści. Spra­wa­mi zbrod­ni sowiec­kich inte­re­so­wał się od 1979 roku. Był współ­za­ło­ży­cie­lem Krę­gu Pamię­ci Naro­do­wej oraz Kon­spi­ra­cyj­ne­go Komi­te­tu Katyń­skie­go. Jed­nym z jego spek­ta­ku­lar­nych dzia­łań było usta­wie­nie 31 lip­ca 1981 roku, w tak zwa­nej Dolin­ce Katyń­skiej na Cmen­ta­rzu Powąz­kow­skim w War­sza­wie, pierw­sze­go w Pol­sce nie­le­gal­ne­go pomni­ka. A był to potęż­ny (sze­ścio­to­no­wy!) gra­ni­to­wy krzyż. Jego poja­wie­nie się pod­nio­sło mora­le spo­łe­czeń­stwa i wywo­ła­ło pani­kę wśród przed­sta­wi­cie­li apa­ra­tu wła­dzy. Po zmia­nie ustro­ju Ste­fan Melak zaj­mo­wał się publi­cy­sty­ką i dzia­łal­no­ścią na rzecz upa­mięt­nia­nia losu Pola­ków na Wscho­dzie. Zgi­nął 10 kwiet­nia 2010 roku w kata­stro­fie pod Smoleńskiem.

Ste­fan Melak opu­bli­ko­wał wie­le arty­ku­łów i kil­ka ksią­żek na tema­ty histo­rycz­ne, w tym przede wszyst­kim doty­czą­ce zbrod­ni sowiec­kich. Bro­szu­rę Katyń moż­na trak­to­wać jako mate­riał poglą­do­wy na temat jego dzia­łal­no­ści. Kolej­ne roz­dzia­ły zawie­ra­ją rys histo­rycz­ny, opis odkry­cia zbrod­ni przez woj­ska hitle­row­skie, stresz­cze­nie pak­tu Ribbentrop–Mołotow, wypi­sy z doku­men­tów oraz księ­gi pamiąt­ko­wej pomni­ka katyń­skie­go w Lon­dy­nie, a tak­że spra­woz­da­nie z usta­wie­nia krzy­ża na Powąz­kach. Auror pisał mię­dzy inny­mi: „Przy­po­mnij­my, że od 250 lat w tej czę­ści Euro­py roz­gry­wa się dra­mat, któ­re­go uczest­ni­ka­mi są Niem­cy, Pola­cy i Rosja­nie. Tre­ścią roz­gry­wa­ją­ce­go się dra­ma­tu jest pra­wo do ist­nie­nia nie­pod­le­głe­go naro­du i pań­stwa polskiego”.

Dziś styl i nar­ra­cja sto­so­wa­ne przez Ste­fa­na Mela­ka mogły­by być uzna­ne za nie­co archa­icz­ne, nad­uży­wa­ne w cza­sie pań­stwo­wych aka­de­mii i prze­mów, ale nale­ży wziąć pod uwa­gę kon­tekst cza­sów. Wyda­na w 1988 roku, a więc na prze­ło­mie sys­te­mów, bro­szu­ra ide­al­nie tra­fia­ła w ówcze­sne potrze­by spo­łe­czeń­stwa liczą­ce­go na praw­dę i wol­ne słowo.

Bro­szu­ra zawie­ra wszyst­kie cechy cha­rak­te­ry­stycz­ne dla bez­de­bi­to­wych wydaw­nictw z ostat­niej deka­dy PRL (choć zosta­ła wyda­na ofi­cjal­nie, nie posia­da nume­ru ISBN). Odda­je też atmos­fe­rę dys­ku­sji na tema­ty histo­rycz­ne, któ­ry­mi żyła opo­zy­cyj­nie nasta­wio­na część ówcze­sne­go spo­łe­czeń­stwa. Melak pisze nie­co pate­tycz­nie, ale rze­czo­wo; obja­śnia doku­men­ty, ale też przy­ta­cza frag­men­ty poezji, komen­tu­je, otwar­tym tek­stem wypo­wia­da się o zbrod­ni­czych postęp­kach. Odno­sząc się do nad­cho­dzą­cej rocz­ni­cy pięć­dzie­się­cio­le­cia Zbrod­ni Katyń­skiej, pisze: „Zbrod­nia ta w zamie­rze­niu jej spraw­ców mia­ła być śmier­tel­nym cio­sem zada­nym nasze­mu naro­do­wi – mor­do­wa­no bowiem jego poli­tycz­ną i inte­lek­tu­al­ną elitę”.

Pozna­jąc histo­rię Pol­ski w XX wie­ku, w tym jej naj­czar­niej­sze, naj­bar­dziej tra­gicz­ne kar­ty, war­to pod­jąć „meta­lek­tu­rę”, przyj­rzeć się nie tyl­ko fak­tom, lecz rów­nież bio­gra­fiom bada­czy i popu­la­ry­za­to­rów. Dzię­ki takie­mu roz­sze­rzo­ne­mu spoj­rze­niu moż­na zro­zu­mieć wpływ naj­waż­niej­szych wyda­rzeń na bio­gra­fie – wie­lu poko­leń – rodzin ofiar.

Opra­co­wał Jan Bińczycki